FUTSAL 24 GODZINY NA DOBĘ!

To były 24h z futsalem - wyjechaliśmy o 8 30 spod hali w Pyskowicach. Dotarliśmy na 1,5h przed meczem do pięknej hali Globus w Lublinie.

Mecz rozpoczął się dla nas wyjątkowo dobrze. Najpierw Łukasz Woźniak po solowej akcji wpadł w pole karne i chytrym strzałem pokonał bramkarza popularnych dzików. Nie minęło wiele czasu, a po koronkowej akcji piłkę do bramki skierował Łukasz Borowski. Trzeba przyznać, że początek meczu w wykonaniu gospodarzy był wyjątkowo słaby. Jednak szybko zespół z Lublina wziął się do odrabiania strat - najpierw po "bombie" spod linii tracimy bramkę na 2-1, by po chwili po stracie piłki i kontrze rywala było 2-2. Obydwa zespoły widać ewidentnie cierpiały z powodu temperatury na hali, która dochodziła do 30 stopni. Było wyjątkowo gorąco i duszno.

W drugiej połowie ponownie wychodzimy na prowadzenie za sprawą Tomka Misiaka, który wykorzystał kapitalne podanie Janickiego. Niestety ponownie szybko tracimy 3 bramkę, którą rywal strzela spod samej linii bocznej, leżąc i uderzając przewrotką - dziwna bramka. Wzięliśmy się ponownie do odrabiania strat, czego efektem były świetne sytuacje Soviaka, Wolnego, Rybitwy i Borowskiego, który trafił w poprzeczkę. Pomimo przewagi w drugiej części spotkania wracamy z punktem i niestety z kontuzją Łukasza Janickiego, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Na jesień zespół z Lublina pokonał nas pewnie i wysoko, tym razem postawiliśmy trudne warunki pomimo 7h podróży.

W podroży powrotnej w miejscowości Nisko pomiędzy Lublinem a Rzeszowem awarii uległ nasz bus, co spowodowało, iż musieliśmy czekać, aż autokar ze Śląska pokona w trybie pilnym 320 km i zabierze nas bezpiecznie do domów. Przeżyć aż nadto. Po godz. 7:00 w końcu dotarliśmy do Pyskowic, spędzając niemal 24h z klubem i walcząc dla naszych kibiców. Dodatkowo większość zawodników prosto z autokaru udała się do pracy.

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy