Po meczu

Gra się 90 minut - w przypadku futsalu 40 minut - to stare piłkarskie przysłowie. Zagraliśmy dwie różne połowy - w pierwszej, wystraszeni, nieskuteczni, bez zaangażowania - chyba nie wytrzymaliśmy presji.

Bardzo chcieliśmy pokazać się kibicom - niestety rywal oddał 5 strzałów w nasze światło bramki i strzelił 4 bramki - niestety przy udziale naszych obrońców i bramkarza. Udało się strzelić tylko jedną po sprytnie rozegranym rzucie wolnym - strzelecem Łukasz Borowski. Choć mogliśmy jeszcze coś strzelić w tej połowie, to tak samo jak źle graliśmy w obronie tak i bardzo nieskutecznie do przodu. Do połowy przegrywaliśmy zatem 4-1.

W drugiej połowie po męskiej rozmowie w szatni postawiliśmy wszystko na jedną kartę, grając chyba najlepszą połowę w sezonie. Szybko strzelamy bramkę na 4-2 po rzucie karnym, później mamy ogromną przewagę, kibice zrobili piekło na hali, niestety wciąż kulała skuteczność. Na 5 minut przed końcem doszło do kluczowej sytuacji,idziemy z kontrą 3 na 2, nie oddajemy w porę strzału, rywal fauluje, sędzie nie przerywa gry, idzie kontra naszych rywali, faul i druga w tym dniu żółta kartka dla naszego zawodnika i gramy w osłabieniu. Wytrzymaliśmy ciężkie 2 minuty, jednak czasu do odrobienia strat było jeszcze mniej.

Wycofujemy bramkarza, szybko strzelamy na 4-3 - euforia na trybunach sięga zenitu. Niestety zabrakło już czasu i znów na swojej hali ponosimy porażkę.

Teraz 2 tygodnie przerwy i GKS Tychy.

Skrót meczu:

Konferencja po meczu:

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy