Udana inauguracja rundy rewanżowej Mamutów z Pyskowic

300 kilometrów podróży do wschodniej części Polski, mroźny dzień, śliskie drogi. Również mroźno było na hali, ale tylko do pierwszego gwizdka.

Początek meczu bardzo spokojny z obu stron. Powoli nasza drużyna zdobywała przewagę w posiadaniu piłki i optyczną przewagę, co przełożyło się na dwie świetne sytuacje Mariusza Połeć. Raz nasz zawodnik trawił w słupek, a raz nie trafił do pustej bramki po świetnym podaniu naszego nowego zawodnika Jacka Czyżykowskiego. Niestety nie wykorzystane sytuacje się mszczą - po zamieszaniu w polu karnym strzelając na raty bramkę zdobywają gospodarze. Wynikiem 1-0 kończy się pierwsza połowa. W drugiej połowie zaczęło się spokojnie, niestety wtedy kiedy łapiemy rytm, zespół gości przeprowadził klasyczną akcję z nabiegiem i przegrywamy 2-0. Byliśmy w dużych opałach – stawiamy wszystko na jedną kartę grając bardzo wysokim pressingiem. Długa piłka do naszego pivota, błąd obrońcy Heiro i bramka samobójcza. Dostajemy skrzydeł i atakujemy coraz to częściej. Aktywny tego dnia kapitan naszej drużyny Tomasz Wolny jak przystało na kapitana zamienia jedną z kontr na bramkę i mamy 2-2. Mecz się znów wyrównuje, sędzia popełnia karygodny błąd dyktując rzut wolny dla gospodarzy z bliskiej odległości, którego na pewno nie było. Niestety świetny strzał zawodnika gospodarzy i przegrywamy 3-2.

Znów gonimy wynik, prowadząc atak za atakiem. Konsekwencją naszej dynamicznej gry były faule gospodarzy co w efekcie dało nam 6 przewinienie. Nasz trener podjął decyzję, iż egzekwować go ma nasz nowy zawodnik – Jacek Czyżykowsi – „jak wspomniał nasz trener, nie mieliśmy ustalonego strzelca do tego stałego fragmentu gry – po prostu na rozgrzewce widziałem, że piłka Jackowi przysłowiowo siedzi”. Jacek podszedł, uderzył i mamy remis – debiut i bramka naszego nowego zawodnika. Nerwowa końcówka, tym razem to rywal atakuje zaciekle, bronimy, wyprowadzamy jedną kontrę, nasz zawodnik faulowany, wszyscy spodziewają się kartki czerwonej, a co najmniej żółtej – niestety sędzia nawet nie użył gwizdka odbierając nam szanse na kolejny przedłużony rzut karny – niestety brak odwagi u sędziego w tym momencie. Koniec, mamy remis z liderem na tabeli na wyjeździe, który w swojej hali nie zwykł przegrywać. Według przysłowia jak się nie da wygrać, to trzeba zremisować. Przypomnijmy, iż w tym meczu z powodu kontuzji nie mogli zagrać ważni dla naszej drużyny Łukasz Woźniak, Krzysztof Mickiewicz oraz Rafał Wojcik, w trakcie rozgrzewki kontuzji doznał również Dawid Dziambor. Z powodów zawodowych nie mógł w meczu zagrać również Patryk Mitkowski. Tym bardziej cieszy dobry wynik naszej drużyny. W pamięci zostaną również pojedynki naszych ostatnich z pivotami gospodarzy oraz pojedynki naszych pivotów z Ukraińskim internacjonałem – Lustivem.

Wystąpiliśmy w składzie: Łukasz Lubczyński, Marek Miensok, Łukasz Borowski, Tomasz Misiak, Tomasz Wolny, Łukasz Janicki, Damian Rybitwa, Jacek Czyżykowski, Mariusz Połeć, Marcin Brysz, Wojciech Pawlak, Dominik Stańczyk, Dawid Dziambor

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy