Wywiad z Krzysztofem Bochenkiem

Przed startem nowej rundy - zapytaliśmy naszego drugiego Trenera - Krzysztofa Bochenka o szansach naszej drużyny. Zobaczcie co odpowiedział...

Jak idą przygotowania do rundy rewanżowej?
Do tej pory wszystko przebiega zgodnie z założeniami trenerów. Każdy z zawodników dostał szczegółową rozpiskę odnośnie okresu przygotowawczego, dzięki czemu nawet w przypadku nieobecności z powodów służbowych czy zawodowych, mógł we własnym zakresie dotrzymywać tempa kolegom z zespołu. Treningi są bardzo zróżnicowane, ale składają się na przemyślaną całość. Efekty tych przemyśleń zostaną niebawem zweryfikowane.

Na co stać drużynę w tej rundzie?
Na utrzymanie w pierwszej lidze. Musimy być jedną z dziesięciu najlepszych drużyn w lidze, ale na pewno wymaga to od nas dużo serca, bo umiejętności piłkarskich żadnej drużynie w lidze nie brakuje.

Czy macie jakieś wzmocnienia?
W przerwie pomiędzy rundami zaprosiliśmy kilku lokalnych zawodników. Część z nich to doświadczeni i ograni piłkarze, część to młodzi adepci, na których chcemy budować przyszłość zespołu. O Nazwiskach jeszcze nie mówimy - będzie specjalna konferencja. Dodatkowo wzmacnia się konkurencja na pozycji bramkarza; coraz więcej chętnych przychodzi na treningi bramkarskie, ale to przede wszystkim zasługa świetnego fachowca w klubie – Darka Mikulskiego.

Kiedy pierwszy mecz na hali w Pyskowicach?
W najbliższy weekend czeka nas jedna z najdalszych podróży. Wyjazd na boisko aktualnego lidera - rzeszowskiego Heiro. Następnie zagramy u siebie z Komprachcicami prawdopodobnie w niedzielę, 24. stycznia. Bardzo ciekawy mecz, w poprzedniej rundzie sprawiedliwy remis, dlatego zapowiada się wyrównane widowisko, z którego dzięki wsparciu kibiców jesteśmy w stanie wyrwać komplet punktów.

Jakie doświadczenia z tej mijającej pierwszej rundy?
Po pierwsze, że w piłce nożnej nie ma drogi na skróty. Moim zdaniem, najważniejsze są 4 czynniki: trening, talent, zdrowie i szczęście. Jeśli któregoś z nich brakuje, to zaczynamy iść z pewnymi tematami pod prąd. Po drugie, że poziom futsalu w ostatnim czasie poprawił się z korzyścią dla tej wciąż niedocenianej dyscypliny. A przecież jest to sport, który tak naprawdę uprawia najwięcej Polaków. Po trzecie – w piłce nie ma drogi na skróty.

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy