MISJA MIELEC: PREZESIE (TRENERZE) MELDUJEMY WYKONANIE ZADANIA!

Relacja na lajfach to jedno, ale jak to wszystko wyglądało zza kulis? Zaraz się dowiecie

Jeden z najdalszych wyjazdów, mecz o 6 punktów z utytułowanym piłkarsko klubem sportowym Stal Mielec, głód zwycięstwa, choroba trenera Rafała Barszcza i szpital w kadrze zespołu FC Remedium Hybryd Pyskowice.

Brak Małego, Ryby, Lakiego, Mikiego, Domina, Tymka spowodował, że na mecz pojechaliśmy w 9 zawodników w polu. W czwartkowym treningu po konsultacji z trenerami gotowość do gry zasygnalizował Maciej Gaweł. Pierwszy wyjazd w barwach Pysko odnotował bramkarz Marcin Łątkowski. Na ostatnią chwilę dla dobra drużyny (kosztem szkoły) na wyjazd dołączył Kraju oraz nasz kapitan – Orzi (kosztem pracy).

Również w sztabie trenerskim sytuacja wymusiła szybkie korekty. O wolnych „mikołajkach” musiał zapomnieć trener Krzysztof Bochenek, który w sobotę wieczorem dostał materiały o rywalu do szybkiej analizy. Do pomocy Szymek.

No to jedziemy…

Jak zawsze wyjechaliśmy z Pyskowic punktualnie i żaden z doświadczonych zawodników się nie spóźnił. Do Mielca przyjechaliśmy 2 godziny przed meczem, co pozwoliło na krótki spacer i rozprostowanie kości po długiej podróży. Trafiliśmy na zakończenie turnieju juniorskiego ośmioletnich piłkarzy z okolicznych drużyn. Orzech Cup :-) Czynnie wspomagaliśmy młodzież dopingiem.

Wyszliśmy na rozgrzewkę, dużo czasu dla Miśka na rozgrzanie chłopaków, zapoznaliśmy się z halą i szybka odprawa. Nikogo nie trzeba było szczególnie motywować – wiedzieliśmy jakie znaczenie z przebiegu całej rundy miał dla nas mecz ze Stalą Mielec, który okazał się tym najważniejszym. Do tego wielu z nas miało coś do udowodnienia samym sobie, bo albo debiut, albo brak gola w Mamutach, albo wreszcie głód zwycięstwa, a i rywal tuż pod nami – albo odskakujemy im w tabeli, albo… Ale nikt nawet nie wspomniał o czarnym scenariuszu. Wychodzimy na parkiet.

Założenia taktyczne trenera Bochenka, skonsultowane wcześniej z trenerem Barszczem, były jednoznaczne – zaczynamy defensywnie, cofnęliśmy się głębiej i oddaliśmy inicjatywę w pierwszych minutach rywalowi, raz po raz groźnie kontrując. W świetnej dyspozycji po raz kolejny był Lupek, co dodawało nam tylko spokoju w tyłach. Jedna z naszych kontr przyniosła upragnionego gola. A co najważniejsze w końcu ukuł nasz etatowy pivot – Marcin Brysz. My dalej swoje coraz groźniej kontrując. Niestety indywidualny błąd w kryciu jednego z naszych zawodników pozwolił piłkarzom ze Stali Mielec wyrównać jeszcze przed przerwą spotkania.

W przerwie meczu trener Bochenek miał dwa drobne zastrzeżenia do gry w obronie i jedną wskazówkę związaną z ofensywą. Trener znany z żelaznych nerwów, ze stoickim spokojem przypomniał czym jest indywidualne krycie.

Założenia na drugą połowę to przede wszystkim przejęcie inicjatywy, wyższe podejście do rywali i więcej gry indywidualnej… Efekt? Debiutanckie bramki aż 4 zawodników. Bryszu x2, Kraju, Woźny i Maciek x2. Do tego dorzucili się Mitek i Wojtek x2. Cieszy przełamanie strzeleckie. Cieszą zarówno indywidualne akcje, jak i realizacja założeń taktycznych. Świetne zawody Lupka. Bardzo dobrze z tyłu Bori, który treningi Muay-tai coraz częściej testuje na rywalach. Tylko czemu w polu karnym? :-) Ale po za tym, to na zero z tyłu, a to bardzo ważne. Odblokowany Bryszu, ciężar zrzucił również Woźny. Maciek pokazał, że jest już do grania, a i Kraju wysłał najlepszą z możliwych wiadomości trenerowi. Najpierw przechwyt w środku pola, a na koniec gol po indywidualnej akcji. Wyniki 9:3 i powrót w bardzo dobrych humorach.

Niestety późne godziny oraz poniedziałkowa praca nie pozwoliły na zbyt dużą celebrację zwycięstwa. Trenerzy Szymon i Krzysztof podziękowali swoim zawodnikom i przekazali w busie gratulacje od prezesa, który mimo nocnej pory był do końca w kontakcie z zawodnikami. W spokoju i bez zbędnych przystanków bezpiecznie wróciliśmy do Pyskowic. A nad całą organizacją czuwał niezawodny Jarek Liberek. Piona kierownik!

Przed nami Puchar Polski, przyspieszony okres przygotowawczy i na szczęście spokojne Święta.

Czekamy na Was na Mamucie! Dzięki wszystkim za pomoc.

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy