Smutne wieści dla kibiców

Przegrywamy kolejny mecz choć na pewno nie mamy czego się wstydzić - rywal w ostatnich meczach gromił wszystkich i to wysoko - np. 7-1 do połowy z mocną Wieliczką mówi samo za siebie. Rywal mocny, po naszej stronie brak Małego, Mitkowskiego, Połecia, Stańczyka, a na rozgrzewce odpadł jeszcze Tańkowski.

Doceniając klasę rywala oraz ich siłowy i dynamiczny styl gry oparty na graczach z mocnych drużyn trawiastych przyjeliśmy taktykę gry za podwójną gardą. Gra w głębokiej defensywie pozwoliła nam zniwelować różnice w sile fizycznej i motoryce, która na pewno w meczu była bardzo widoczna. Rywal miał optyczną przewagę, atakował, ale skonsolidowana gra naszej obrony wraz z bramkarzem Lubczyńskim dzielnie się broniła przed faworyzowanym zespołem z Dąbrowy Górniczej. Rywal cały czas prowadzi grę, my wyprowadzamy groźne kontry -€“ niestety dogodnych sytuacji nie wykorzystują m.in. Pawlak, Janicki. Rywal pierwszy po naszym błędzie w ustawieniu strzela bramkę na 1-0, pozostawiając naszego bramkarza 2 na 1. Obraz gry się nie zmienił - rywal atakuje, my gramy z kontry. Na szczęście jedną z takich kontr wykorzystuje świetnie grający tego dnia Mickiewicz. Do połowy 1-1. W drugiej części obraz się nie zmienia, jedynie widać co raz to bardziej dysproporcje fizyczne pomiędzy dwoma zespołami. W 27 minucie przeprowadzamy akcję meczową -€“ szybka kontra, sobie tylko wiadomym sposobem Mickiewicz dopada piłki przy linii końcowej i zagrywa wzdłuż bramki do nie pilnowanego Janickiego, który strzela do pustej bramki - niestety interwencją meczu popisuje się bramkarz gości i szpagatem „wyciąga” nie prawdopodobną sytuację. Niestety nie wykorzystane sytuacje się mszczą i rywal wykorzystuje ponownie błąd w ustawieniu naszej drużyny i tracimy bramkę na 2-1. Wycofujemy bramkarza, ale nie stwarzamy z tego żadnej sytuacji. Przegrywamy ale na pewno nie mamy się czego wstydzić - zagraliśmy chyba najlepszy mecz rundy - szkoda, że nie zdobywamy przynajmniej punktu, na który z pewnością zasłużyliśmy. Już za tydzień ostatni mecz w Mielcu z lokalną Stalą i zakończymy pierwszą historyczną rundę naszej drużyny. Nie prawdopodobną oprawę zaprezentowali nam nasi kibice zarówno w trakcie meczu jak i po nim. Pod halą zebrała się grupa fanów, która wraz z naszymi zawodnikami odśpiewała klubowe melodie -€“ Dziękujemy.

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy