Twierdza Pyskowice niepokonana!

FC REMEDIUM HYBRYD PYSKOWICE 4:1 LEX KANCELARIA SŁOMNIKI
Pierwszy mecz rundy rewanżowej i nadal jesteśmy niepokonani w Pyskowicach.

Pierwszy mecz rundy rewanżowej i nadal jesteśmy niepokonani w Pyskowicach. Wczoraj do naszego miasta zawitała drużyna wicelidera I ligi grupy południowej LEX Kancelaria Słomniki. Goście na to spotkanie przyjechali w pełnym składzie razem z zawodnikami, którzy dołączyli do tego zespołu w przerwie świąteczno - noworocznej. Nie wystarczyło to jednak na to, żeby jako pierwszy zespół wygrać tutaj w Pyskowicach. Gracze w Małopolski musieli zejść z boiska pokonani, a nam udało się udanie zrewanżować za jesienną porażkę 2:3. Ale wszystko po kolei...

Już podczas rozgrzewki można było zauważyć, że obydwa zespoły podeszły do tego pojedynku w pełnych, 14-osobowych składach, choć w naszej drużynie brakowało kilku zawodników, którzy regularnie występowali w poprzedniej rundzie. Dzisiaj nie mogliśmy cieszyć się grą naszego najlepszego strzelca, którym jest Andriy Soviak. Widoczna była ogromna mobilizacja zarówno podczas rozgrzewki, jak już podczas trwania meczu. Obydwie ławki rezerwowych "żyły" każdą akcją swoich kolegów z zespołu. Kibice, którzy licznie zebrali się na trybunach hali w Pyskowicach również bardzo pomagali naszym zawodnikom, oklaskując każde dobre zagranie czy strzał.

Początek spotkania bardzo wyrównany, obydwa zespoły uważały bardzo na rywali i grały zachowawczo. Po kilku minutach wzajemnego "badania się" to Remedium przeważało na boisku. Kilka groźnych sytuacji naszego zespołu, w tym ta z 5. minuty, kiedy jeden z zawodników dograł z narożnika w środkową strefę boiska i była decyzja o strzale praktycznie do pustej bramki, ale genialnie wrócił do niej bramkarz gości. Kilkadziesiąt sekund później Dariusz Rymaszewski popisał się bardzo dobrym strzałem, ale piłka uderzyła tylko w boczną siatkę. Następnie mogliśmy oglądać groźne i mocno dopracowane akcje gości, ale świetnie w bramce Remedium spisywał się Łukasz Lubczyński. Kolejną okazją na gola dla "Mamutów" była akcja, w której Rafał Górny próbował pokonać bramkarza Słomniczanki "podcinką", ale trafił w boczną siatkę. Końcówka pierwszej części gry to przede wszystkim groźne sytuacje ze strony gości. Karol Zdunek faulował rywala w okolicach pola karnego. Za ten faul został on ukarany żółtym kartonikiem. Trener przyjezdnych postanowił wziąć czas i przekazać dokładnie wytyczne dotyczące rozegrania tego stałego fragmenty gry. Rzeczywiście to przyniosło efekt, bo rozegranie było bardzo dobrze, ale jeszcze lepiej w naszej bramce Łukasz Lubczyński!! Tym samym pierwsze część spotkania skończyła się rzadkim w futsalu wynikiem - bezbramkowym remisem.

W przerwie spotkania odbyła się licytacja obrazu, o którym już wspominaliśmy wcześniej na naszym klubowym profilu. Obraz o tytule "Z ulicy na stadion" został sprzedany za 500 zł. Cały dochód z tej licytacji zostanie przekazany na rzecz pyskowiczanki, która cierpi na niezwykle rzadką chorobę o nazwie Moya Moya.

W drugą połowę lepiej weszła drużyna Remedium. Kilka sekund po jej rozpoczęciu strzał Rafała Górnego minął spojenie bramki tylko o centymetry. Potem Damian Rybitwa mocnym strzałem próbował pokonać bramkarza gości, ale ten pewnie obronił jego strzał. Następnie zrobiło się bardzo nerwowo. Sędzia podyktował dosyć kontrowersyjny rzut wolny i na ławce Remedium zrobiło się gorąco. Na domiar złego ten stały fragment gry na bramkę zamienił Adam Przeniosło i goście wyszli na prowadzenie. Pozytywna złość wpłynęła na naszych zawodników bardzo dobrze, bo chwilę potem Karol Zdunek wpakował piłkę do bramki rywali i mieliśmy remis. Musieliśmy uspokoić sytuację i wprowadzić w grę spokój. Udało się. Efektem tego była bramka na 2:1 dla Remedium. Dogranie z prawej strony boiska na lewą i Maciej Gaweł strzela swoją premierową bramkę w barwach Remedium.

Goście zareagowali na te wydarzenie bardzo szybko, biorąc czas, a potem wycofując bramkarza. W tym wariancie gry kilkukrotnie zagrozili naszej bramce, ale bardzo dobrze spisywał się nasz bramkarz, a także obrońcy, którzy wybijali każdą piłkę na aut. Błąd drużyny gości sprawił, że Dariusz Rymaszewski strzela trzeciego gola do pustej bramki. Wśród zawodników i kibiców wybuchła niesamowita radość. Jeszcze jeden powód do radości dał Mirosław Miozga, który również w ostatnich sekundach skierował piłkę do pustej bramki rywali.

Cieszymy się ogromnie z tego zwycięstwa z wiceliderem rozgrywek. Udanie zrewanżowaliśmy się za jesienną porażkę. Gole w dzisiejszym spotkaniu strzelali zawodnicy, dla których był to pierwszy mecz w barwach Remedium w tym sezonie. Mowa tutaj o takich zawodnikach jak Karol Zdunek oraz Maciej Gaweł. Wygrywamy 4:1. Dzięki dosyć sensacyjnym rezultatom z innych hal tabela "spłaszczyła" się i mamy niewiele straty do czołówki. Dziękujemy kibicom i zawodnikom za to spotkanie. Teraz czeka nas wyjazdowe spotkanie z GKS-em Futsal Tychy. Na hali w Pyskowicach zobaczymy się dopiero w pierwszy weekend lutego.

Zdjęcia oraz skrót spotkania będzie można znaleźć na naszym profilu na facebook'u w najbliższych dniach.

Skład FC REMEDIUM HYBRYD PYSKOWICE
Lubczyński, Cielesta - Miozga, Rymaszewski, Węgrzyn, Górny, Brysz, Dubiel, Misiak, Zdunek, Gaweł, Rybitwa, Janicki, Owczarek.

Zobacz też

Partnerzy strategiczni

Partnerzy główni

Partnerzy